piątek, 3 lutego 2017

Konkurs im. Andrzeja Munka



 
W środę, 1 lutego na łódzkiej Filmówce zostały wręczone Nagrody im. Andrzeja Munka. Konkurs ten, organizowany od 1965 r., ma na celu wyróżnić debiutujących reżyserów oraz autorów zdjęć do pełnometrażowych filmów, które ukazały się na srebrnym ekranie w przeciągu ostatnich dwóch lat.

Kto okazał się być autorem najciekawszego debiutu filmowego w tegorocznej edycji nagrody?



Zacznijmy od samego Munka, absolwenta i wykładowcy łódzkiej Filmówki. Temu przedwcześnie zmarłemu twórcy nie udało się zostawić po sobie zbyt wielkiego dorobku artystycznego, jednak filmy, które zdołał stworzyć w ciągu swojego życia (m.in. Człowiek na torze (1956 r.), Eroica (1957 r.) i Zezowate szczęście (1960 r.)) odznaczają się wysokimi walorami artystycznymi i oryginalnym podejściem do poruszanego w danym dziele tematu, zwłaszcza w zakresie mitów narodowych. To w jego filmach pojawiła się postać przypadkowego bohatera wojennego, Dzidziusia Górkiewicza czy starającego się zawsze „dostosować” wiecznego pechowca Jana Piszczyka.

I to właśnie w ramach wyrażenia uznania temu wybitnemu twórcy, ustanowiono w 1965 r., cztery lata po jego śmierci, nagrodę, która ma wyróżniać młodych, debiutujących twórców, którzy nie boją się iść pod prąd i proponują kino odważne, często nieszablonowe. 

Warto nadmienić, że do tej pory nagroda trafiła m.in. do Jerzego Skolimowskiego za Walkower (1965), Krzysztofa Zanussiego za Strukturę kryształu (1969), Andrzeja Żuławskiego za Trzecią część nocy (1971), Antoniego Krauze za Palec boży (1973) czy Krzysztofa Kieślowskiego za Personel (1975). W poprzedniej edycji konkursu nagrodzono Sebastiana Buttnego za Heavy mental oraz Michała Sobocińskiego za zdjęcia do Kamczatki.

W tym roku wśród nominowanych w kategorii najlepsza reżyseria znalazły się następujące produkcje:
  • Kuba Czekaj – „Baby Bump”
  • Agnieszka Smoczyńska – „Córki Dancingu”
  • Marcin Koszałka – „Czerwony Pająk”
  • Grzegorz Zariczny – „Fale”
  • Paweł Tarasiewicz, Katia Priwieziencew – „Hel”
  • Magnus Von Horn – „Intruz”
  • Łukasz Grzegorzek – „Kamper”
  • Marcin Kamiński – „Kosmos”
  • Joaquin Del Paso – „Maquinaria Panamerica”
  • Mariusz Bieliński – „Mały Jakub”
  • Dariusz Glazer – „Mur”
  • Wojciech Kasperski – „Na Granicy”
  • Elżbieta Benkowska, Łukasz Ostalski, Michał Wawrzecki – „Nowy Świat”
  • Bartosz M.Kowalski – „Plac Zabaw”
  • Michał Szczerbic – „Sprawiedliwy”
  • Marta Minorowicz – „Zud”

W kategorii najlepsze zdjęcia:
  • Adam Palenta – „Baby Bump”
  • Weronika Bilska – „Fale”
  • Clemense Thurninger, Joaquin Del Paso, Paweł Tarasiewicz – „Hel”
  • Wojtek Rytel – „Kosmos”
  • Zuza Kernbach – „Kryształowa Dziewczyna” (film w reżyserii Artura Urbańskiego)
  • Fredrik Olsson – „Maquinaria Panamerica”
  • Sławomir Witek, Cezary Stolecki, Piotr Pawlus – „Nowy Świat”
  • Mateusz Skalski – „Plac Zabaw”
  • Przemysław Brynkiewicz – „Śpiewający Obrusik” (film w reżyserii Mariusza Grzegorzka)
  • Paweł Chorzępa – „Zud”
fot. Michał Siarek

Decyzją jury w składzie Xawery Żuławski, Radosław Ładczuk, Sebastian Buttny, Michał Sobociński, Kalina Alabrudzińska i Michał Dymek nagroda powędrowała na ręce Joaquina del Paso oraz Pawła Chorzępy.

Joaquin del Paso swoją nagrodę otrzymał „ [z]a dojrzałość artystyczną i świeżość debiutanta w jednym. Za szacunek dla tradycji wielkich autorów kina, ale skuteczne poszukiwanie indywidualnego języka, stylu i poczucia humoru. Za traktowanie filmu jako pojazdu zabierającego widownię w fascynującą podróż po świecie fizycznym i metafizycznym. Za potraktowanie upadku fabryki w sposób poetycki i intymny, osiągając w ten sposób nienachalny a ciekawy obraz współczesnego świata. Za zdjęcia na taśmie filmowej, których wyjątkowy urok przypomina, że nie wszystko da się nakręcić na cyfrze. (…)”. 

Paweł Chorzępa został wyróżniony „Za silne i dojrzałe fabularne zdjęcia wykreowane bardzo skromnymi środkami w warunkach dokumentalnych. Za umiejętność stawiania kamery w odpowiednim miejscu i ukazania nadziei w opowiedzianej historii.”

Laureaci otrzymali nagrody finansowe w wysokości 10 000 PLN.

Oczywiście można się nie zgadzać z werdyktem jury, można go poddać pod wątpliwość, zwłaszcza w świetle tak bogatej listy nominowanych. Jedno jest pewne: polskie kino ostatnio jest w wyjątkowo dobrej formie, zadziwia oryginalnością wizji artystycznej i poetyki przekazu. To filmy odważne, choć nadal eksperymentujące i w dalszym ciągu poszukujące.

Mam nadzieję, że z czasem te poszukiwania doprowadzą twórców do nowego kierunku, w którym poczują się na tyle silni, by stworzyć dzieła, które zapiszą się złotymi zgłoskami na kartach polskiej kinematografii. Bo niestety póki co, są to obrazy świeże, intrygujące, ale wciąż obarczone dużą dozą niepewności.

Na koniec dodam tylko, że galę uświetniła swoim udziałem łódzka artystka Soniamiki, która wykonała utwory inspirowane twórczością Munka, a całe wydarzenie zamknęła projekcja zwycięskich filmów. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz